sobota, 11 maja 2013

Necklace (DIY) - naszyjnik na bogato, czyli coś z niczego.


Przyznam szczerze, że stęskniłam się ogromnie za moimi zabawkami i tworzenie wymysłu, który dziś rano narodził mi się w główce, było czystą przyjemnością ;-) Naszyjniki kocham, wielkie naszyjniki ubóstwiam, jednak te drugie, jeśli już są w moim guście, są w równie kosmicznych cenach. A dlaczego przepłacać, skoro można stworzyć coś za grosze, coś unikatowego i czasami fajniejszego, niż w sklepie? Oto najnowszy naszyjnik, który stworzyłam w pół godziny, i który już wzbudził duże, pozytywne zainteresowanie w moim otoczeniu. Enjoy!


Bluzka, spódnica: H&M. Pas: sklep ze strojami regionalnymi. Naszyjnik: DIY.

piątek, 10 maja 2013

Regionalna karczma weselna - check!


Regionalna karczma, z kapelą, oscypkiem i góralską kwaśnicą - kiedy rozpoczynaliśmy planowanie naszego wesela, wesela ceperki z Podkarpacia i górala z Podhala, to była jedyna rzecz, w której zgadzaliśmy się w stu procentach. Potem okazało się, że chyba nie dane będzie nam rychłe ślubowanie, bo nagle chyba wszystkim tu się tego samego zachciało i wolnych terminów można szukać za trzy lata. Jednak w weekend majowy, kiedy szkalowaliście mnie w komentarzach, że "olewam" bloga, ja podpisałam umowę weselną z najwspanialszą karczmą w Zakopanem, karczmą znajdującą się na kilku z powyższych zdjęć, co lepiej, karczmą znajdującą się jakieś trzysta metrów od naszego domu. Jak sobie zacznę wyobrażać ten cudny dzień, który wkrótce nastąpi, serce rośnie fest ;-)